2 lata temu

Dokładnie 2 lata temu, kiedy po raz pierwszy poznałam te dzieciaki, poczułam mieszankę nadziei i niepewności. Nadzieję, że jakoś się to życie ułoży, że Szef to trochę załatwi i wrócę pomalować z nimi kolejne kamienie. Może było jeszcze za wcześnie żeby zrozumieć, że te mieszane uczucia to niewiele więcej niż chęć odwagi by robić to co dyktuje serce. Nie zważając na przeszkody i konwenanse, na lata oczekiwań i życzeń od znajomych. I słuchając uważnie jak wiatr gra czasem na strunach przeznaczenia, puszczając w tan szanse i rozpryskując szczęścia łut.
W 10 urodziny mojego brata robiłam w Ghebi to zdjęcie wspólnych życzeń, bo nie mogłam być z nim. Kuba właśnie kończy 12 lat i wiem, że tym razem go wyściskam. Choć jeszcze nie wie, że zobaczymy się za chwilę (bo szykuje się niespodziankowa imprezka), to wie, co trzeba robić kiedy dyktuje nam coś serce. Trzymać się mocno razem i pamiętać, że “damy radę”. Teraz odliczam dni i godziny kiedy w Ghebi, z chłopakami zapiszemy to razem na kamieniach. I minuty do tegorocznego “Sto lat Kuba”

 

[EN] Exactly 2 years ago, when I first met these kids I had a mix feeling of hope and uncertainty. That the life and God will somehow, magically bend my path to paint stones with them again. Perhaps, it was too early to realise, that this vague feeling was nothing more than need of courage to say what I really want. Against all the odds and convenances, years of expectations and best wishes form my loved ones. And listening carefully how the wind plays the song of destiny spinning chances and dropping luck.
It was my brother’s 10th birthday when I took this picture and I couldn’t be there with him. So we sent him Polish “happy birthday” wishes from Ghebi. He is turning 12 now and I knew I have to be there for him. He doesn’t know that we meet in couple of hours yet (surprise party) but he knows what we do when we have a need in the heart. Stay strong together and say “damy radę” (we get there). Now I am counting days and hours till I am in Ghebi and we can write this in stones. And minutes till this year’s “Sto lat Kuba”

IMG_6759.JPG

Reklamy

Dygresja osobista

W życiu uczą nas wybierać między sercem, a rozumem. Ja nadal tego nie opanowałam. Rozsądnie trzymam się planu, a wychowana w dobie demokracji daję prawo większości. A serce co wieczór skacze mi do gardła, że to głupie. Bo nierozsądnym plan pomaga ułożyć Prezes, a rozsądni ufają tylko swoim możliwościom. Dlatego rozsądnie tęsknie za moją chemi family…

Chuliganka miałaby na pewno jakąś świetną, ciętą ripostę. Ale już śpi. Ghame mshivdobisa chemi siqvaruli (goodnight my loves)

DSC_0529.JPG

„Chuliganka śpi” – nic bardziej mylnego …. k’woli informacji czytelników , sprostowanie: otóż Chuliganka to typ mało sypiający a jeśli już musi to chodzi spać a dokładniej zasypia ostatnia , na nieszczęście Msisiary.

Otóż jestem i czuwam nad wszystkim i wszystkimi a bynajmniej staram się.

Wasza Chuliganka