Ghebi Fashion Week

Chłopcy szaleją. Nastał czas męskiego Fashion Week i jeśli tylko byliby w stanie, założyliby na siebie po 3 pary butów. Wytrzymali 2 godziny po wyjeździe rodzinki Kamila i rzucili się na torbę z rzeczami. A Kamil, nie da się ukryć, stanął na wysokości zadania i skombinował całą torbę wspaniałych rzeczy i butów. Wreszcie są porządne buty zimowe dla Otiko! Teoretycznie było powiedziane, że nie wszystko na raz, że stopniowo, żeby wynosić pozostałe rzeczy najpierw… zapomnij! Jak tylko poczuli zew okazji, pognali do górnej komnaty i hulaj modna duszo. Niech się nacieszą. A przy okazji, łatwiej będzie ich przycisnąć w kwestii dbania i porządku, kiedy mają coś cennego.

Kamilowi i jego rodzinie ogromnie, wręcz niepoprawnie bo wielgachnie dziękujemy, że do nas dojechali mimo popsutej skrzyni biegów, braku telefonu i wszystkim przeciwnościom po drodze. Nie ważne, że tylko na jedną noc, pękamy z radości (i przejedzenia arbuzem) że mogliśmy Was ugościć. Żeby opowiedzieć, jak niesamowitym gestem i wydarzenie był ich przyjazd potrzeba osobnego rozdziału. O tym już wkrótce.

Przy tak dobrych nastrojach, praca pali się w rękach. Marika od rana zasłużyła na spore shapo ba (wyrazy uznania) przeprowadzając rano rozmowę z chłopcami w logiczny i edukacyjny sposób, że nie było żadnych krzyków, a robota tak teraz wre:

Iva przy drużbie, Oto i Rostoma pomagają

13836019_498802230326773_1570071663_o.jpg

 

 

 

Reklamy