Pyszności Mariki- gościnnie od Ewy

„Przyjeżdżamy do Ghebi drogami Paryż-Dakar, zmęczeni po nie przesłanej nocy. Wejście do domu , przywitanie i kawa! Kawa Lobjanidze czyli kawa gotowana na mleku, WOW najlepsza! Niech się schowają jakieś tam latte, mocate czy nawet czarna którą uwielbiam. Taka kawa to tylko u Mariki. Zapowiada się dobrze, nawet bardzo dobrze!!! Smakowałam dania gruzińskie, jesteśmy tu 4 raz ale xachapuri z białą kapustą i serem- palce lizać, podobnie pyszne jest xachapuri z liśćmi buraków i serem -pychotka. Przyglądałam się Marice jak wykonuje ciasto, po wyrośnięciu nakłada farsz, dużo farszu i fachowo formułuje placki. Nie próbowałam tego robić i boję się że nie jest to takie proste. Upieczony w duchowce (piekarnik) gorące xachapuri smaruje masłem, oj ten zapach!!! Smakują wyśmienicie! Czy potrafię takie pyszne zrobić? Po namyśle stwierdzam, po co przecież przyjedziemy do Mariki i zrobi nam najpotężniejsze na świecie!”

Reklamy

Kawa Lobjanidze

Wiecie co to KAWA ‚Lobjanidze’? Zapomnijcie swoje wszystkie poprzednie latte, flat whites i zimne parzenie, ekspresy cieśnieniowe. Wróćmy do źródeł. Bierzemy świeże, ‚pełne dobroci’ pełniusieńkie mleko od tej zacnej krowy i gotujemy na nim kawę. Bez odrobiny wody !!! Słodycz ma już sama w sobie! a jeśli do tego jeszcze krowa pije tutejszą mineralną wodę jak wszystkie w Ghebi, to cóż może być lepszego niż Kawa ‚Lobjanidze’

Marika_mrowa 1.jpg