Lecimy. Sezon w Ghebi rozpoczęty!

Lecimy! Juhuuuu! Ale najpierw trzeba trzeba się spakować, to znaczy spakować 30kg w 2 plecaki żeby dojechać na lotnisko, a później przepakować w wietnamską torbę i podręczne, tak żeby bagaże się zgadzały. No to wio! Kasię na przystanku ogrania panika, że nie zdążymy… ale jest bezpiecznie, na lotnisku jesteśmy prawie 3 godziny wcześniej. Bagaże rozplanowane, laser medyczny bezpiecznie schowany w Kasi śpiworze (żeby dojechał w całości do Ghebi), a prezenty dla rodzinki w Kutaisi w bagażu podręcznym. To my mamy czas pogadać. W realu, po 2 letniej przerwie.

Warszawa, 04.05.16

 

 

 

Reklamy