Nasza rodzina

 

cropped-20160508_1303492.jpg

Gamarjobat! …czyli witajcie,

Poznajcie NASZĄ (gruz. CHEMI) RODZINĘ (FAMILY)

Marikę, Vasico, Ivane, Otiko i Rostomę Chopenti Lobjanidze: mamę i czterech charakternych chłopców mieszkających w Gruzji oraz Chuligankę i Kasię-Msisiare, które przypadkiem przywędrowały do nich z Polski i postanowiły, że trzeba i warto im pomóc.

Dlaczego?

Powodów mamy wiele. Przede wszystkim chcemy, bo jest coś niesamowicie urzekającego w gruzińskiej otwartości. Dlatego pomimo, że nie łączą nas więzy krwi i nie znamy się wcale od zawsze, jakimś dziwnym trafem, parząc razem kawę w domu „nad mineralną” czujemy się po prostu u siebie. Więcej na temat dlaczego mieszkamy i działamy w Ghebi w rozdziale poniżej. Tutaj.

A o tym jak żyje się w Ghebi, małej wiosce wśród górskich szczytów i łąk, przez które chętnie uciekają nasze niesforne barany piszemy na tym blogu. Trochę przygodowo, kulturowo i obyczajowo. O tym jak pracujemy, jak się bawimy i o czym marzymy. Milej lektury!

Poznajcie…

Vasiko: albo Vaso, najstarszy syn Mariki (17 lat). Domowy śpiewak. Uwielbia tradycyjną muzykę gruzińską. Zna sporo tekstów, wiec przyśpiewuje przy pracy, w drodze lub po prostu kiedy ma dobry humor. Na nim w pierwszej kolejności spoczywa rola męskiej głowy rodziny i tak, jak w niektórych kwestiach radzi sobie doskonale, inne to istna droga przez męki. Najlepiej sprawdza się przy ścince drzewa, władając drużbą (piła łańcuchowa), a wtedy uwaga na głowy bo drzewa lecą.

13718115_496786143861715_909173630_o

Ivane: Iva/Cwaniak, Kvici (źrebak) ma 14 lat, porywczy temperament i rękę do zwierząt. Jednego dnia pracuje za dwóch, a drugiego potrafi się wykręcać jak najlepszy cwaniak. Dzięki wrodzonej smykałce do zwierząt, Iva świetnie radzi sobie przy bykach, krowach lub baranach, jednak dopiero na grzbiecie konia jest naprawdę sobą. Jak na prawdziwego Gruzina przystało urodził się w siodle, trenuje zapasy, kocha góry a charakter ma zmienny jak pogoda. 

20160613_095054

Otiko: Oto, Szpionik i Pierewodczyk, lat 12. Nie dość ze łebski (ponad przeciętnie zdolny uczeń), to jeszcze prawdziwy gentleman. Nie wiem czy w Gruzji znane jest powiedzenie „obsypywać kobietę kwiatami”, ale Oto wie doskonale czym mowa. Uwielbia kąpiele, zwłaszcza w wodospadach. W przyszłości chciałby  zostać profesorem, a na dzień dzisiejszy pomaga nam w kwestiach komunikacji, bo najlepiej z chłopców zna angielski i rosyjski. Kocha Snow do szaleństwa.

o nas _Oto

Rostoma: Toto, Elvis, mały Chuligan. Ma 10 lat i kocha sport. Uwielbia piłkę nożną, zapasy  i tenis (nawet jeśli gramy patykami i pustą plastikową butelką, odbijaną przez płot) Potrafi płatać niezłe figle, ale też dotrzymywać tempa pracy starszym braciom. Swój dzień zaczyna od zwierząt: karmienia królika lub pieszczot z Bebe. Do tego świetnie podłapuje polskie powiedzonka! Zwykle na prośbę umycia naczyń rzuca z szelmowskim uśmiechem: “Dopsze, dopsze!”

13816783_496787000528296_1122985193_n

Marika: a właściwie Grażdanka Marika,  Osetynka. Jak większość kobiet w Ghebi ma miękkie serce i stalowy uścisk. Najlepiej czuje się przy piecu (duchowce) piekąc chleb i xachapuri (okrągły chleb nadziewany serem). Robi najlepsze w świecie chakapuli i jak ostatnio ktoś stwierdził „do Ghebi? – to tylko do Mariki na chakapuli!”  W głowie ma dużo dobrych pomysłów, ale nie zawsze starcza jej sił na ich wykonanie. Niestety, tego co myśli kiedy robi się cieżko nie wie nikt.

13728478_495614553978874_1232511173_oChuliganka: Kobieta niekonwencjonalna, z kosmosu – skoro nie z tej ziemi:). Lubi pozostawać anonimowa i robić to co kocha bez rozgłosu (na jej prośbę nie podajemy jej imienia i nazwiska). I dobrze, bo to co robi jest niesamowite. Uwielbia wyzwania, kawę na mleku i zdrową dawkę adrenaliny. Konie ma w małym palcu, Ghebi w sercu i pokręcone plany w głowie. I nie szkodzi, że inni pukają się w głowę. Kobieta-jeździec nr. 1 w Ghebi (kobieta w zawodach?!? – znów, pukają się w głowę).

Kasia: Kasha-Msisiara*, z Polski. Przez przypadek poznała Chuligankę i dostała zaproszenie do Ghebi. Kasia jest współczesnym nomadem; kocha podróże, nowe języki, miejsca zamieszkania i wyzwania.Przez dwa miesiące zdobyła dwie specjalności: najlepszy żeński zaganiacz bydła i koni, i mistrz w aranżacji terenów wiejskich i budownictwie rolniczym. Głowa kipi jej od pomysłów, efektem jednego z nich jest ten blog. Jest „uzależniona”… od błota i chodzi w kaloszach nie do pary. 

Zwierzaki:

Niezawodna Obola i długonoga Nicora (źrebak)

Jamala-Kochanie (dzięki której Kasia nauczyła się jeździć. Pierwsza miłość Chuliganki oraz pierwszy szkolony, lonżowany koń w Ghebi)

Wariat Coriya (oczko w głowie Ivane i najszybszy koń w Ghebi, poza Kekulas cxeni, którego niestety nikt nie dosiada)

Snow (jedyny biały ogier w wiosce i ulubieniec Oto)

13575480_491581087715554_1009113326_o.jpg

Bebe Kava Lobjanidze: Bebito-Debilo (maskotka Rostomy, łajka syberyjska, która od szczeniaka sypiała z nami i spijała kawę. Najlepsza zabawa: gonić świnie i kury)

20160510_112842.jpg

Krowa (tzrocha) z cielakami. Barany i Koziolek Matolek. Kury i kurczaki (cieplonki)

20160523_140828.jpg

*Msisiara- tchórz. Historię tej ksywki znajdziecie na blogu w „Tchórz; narzeczony i widoki z Tevresho. Czyli Tragi-Tevresho-Komedia Akt 2