Sprawy codzienne- szkoła

14285531_520829354790727_1225514964_o

Minął mniej więcej tydzień od przyjazdu Chuliganki i Msisiary i powoli zaczynają się rozmowy. Wyglada na to, że część kwestii, która była juz poruszana podczas poprzednich przyjazdów musi być odświeżona. Odkopane spod gruzów starych przyzwyczajeń. Na pierwszy ogień idzie kwestia porządku i dbałości, posiłków, szkoły i planu dnia oraz obowiązków. Może się wydawać, że to kwestia rozmowy, przypomnienia lub zwrócenia uwagi. Dzieciaki potrzebują dyscypliny, bo kręcą nosem na chodzenie do szkoły, bo co chwilę coś gubią, bo na wszystko mają odpowiedź i zazwyczaj brzmi: ‚Me? czemu nie … (w wykropkowane miejsce wpisz imię któregoś z braci)’. Albo nauczą się sobie pomagać, współpracować i pracować nad wspólnym celem – ich domem. Albo z czasem będzie tylko gorzej, ale dopóki „Matki Polki” są… będzie praca nad porządkiem. W głowach, szafach i ogrodach. Koniec kropka.

Ivane, Otiko i Rostoma chodzą do szkoły, ale czasem próbują się wykręcać. Najbardziej Ivane, bo nauka nie przychodzi mu z łatwością. Otiko lubi się uczyć i chce zostać profesorem więc chodzi do szkoły chętnie sam z siebie. Za to Vasiko nie chciał chodzić do szkoły i mama mu na to pozwoliła… niestety tego się już odwrócić nie da. Za to najwazniejsze jest, żeby pozostała trójka szkołę skończyła i to dobrze, bo my wiemy, że ich na to stać! Dlatego sprawa postawiona jest jasno, jeśli nie ma w planach bardzo ważnej roboty w polu, wszyscy idą do szkoły, po szkole odrabiają lekcję i obowiązki domowe a później, jeśli jest na to czas mogą się bawić. Wieczorem przygotowują plecaki, myją nogi i idą spać o 22, żeby nie mieli problemu ze wstawaniem. Może brzmi to jak najoczywistsza oczywistość, Kasi i Chuligance też się tak wydawało, a potem tygodniami głowiły się nad strategiami i odpowiednim podejściem pedagogicznym. Bo to wcale nie jest takie hop siup, kiedy taka struktura i konsekwencja jest dla całej piątki kompletną nowością. Początkowo z odrabianiem lekcji największe opory miał Ivane, ale po paru dniach droczenia i łez w złości udało się mu wytłumaczyć, że jeśli się spręży i zrobi swoje lekcje i prace domowe, nikt nie będzie mu bronił robić pózniej innych rzeczy. Taki układ dobrze na niego działa, zwłaszcza jeśli czas do kiedy musi np. czytać jest określony.  Pewnego dnia cwaniak pobiegł czytać do górnej komnaty żeby mieć ciszę po czym sam zapomniał o czasie i wrócił po godzinie, kiedy umowa była tylko na pół… Tak samo Otiko i Rostoma, przestali marudzić na odrabianie lekcji, kiedy zobaczyli ze ktoś sie nimi interesuje, poswieca im czas i usiadzie, pomoze na 15 minut. Kasia ćwiczy z nimi angielski, Chuliganka rosyjski, Marika popracuje nad pozostałymi przedmiotami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s